piątek, 6 lipca 2012

Z serii sławni mieszkańcy Jeżyc: Peja

Jak się okazuje, jest nas więcej. To znaczy nas - wielbicieli Jeżyc.
Pamiętam wycieczkę z klasą do Warszawy, całe dziesięć lat temu. Z dyktafonu puszczaliśmy wtedy muzykę - a "Głucha noc" była absolutnym hitem. Zresztą, właśnie wtedy tryumfy święciła płyta składu Slums Attack "Na legalu?". Peja był znany wszystkim nastoletnim wielbicielom kultury hip-hopowej, która wówczas była bardzo popularna. I kto by pomyślał, że po latach idol z lat cielęcych stanie się moim sąsiadem? :)

"Z biedy Peja się wywodzi", jak śpiewa sam zainteresowany. No tak, wychował się na ulicy Staszica, która nawet teraz nie jest zbyt zachęcająca. Zresztą, ulice: Wawrzyniaka, Staszica i Polna, uważane są za tzw. Trójkąt Bermudzki. Znaczy się - wchodzisz, ale już nie wychodzisz. Choć, po prawdzie, jak dotąd nie miałam żadnego problemu, nawet po zmroku. Ale odpukać. Tfu, tfu.

Ok, do rzeczy. Peja urodził się jeszcze jako Ryszard Andrzejewski. W latach '90 amatorsko zaczął tworzyć muzykę, W 1993 roku z Icemanem założył Slums Attack. Potem miał krótki romans z Nagłym Atakiem Spawacza, gdzie zdissowali Liroya, aż mu w pięty poszło. No i poszło - Slums Attack został dostrzeżony i wydał dwa tytuły. Potem Latkowski nakręcił swoich "Blokersów" (chyba obejrzę raz jeszcze, tym razem z jeżyckiej perspektywy - bo tu przecie prawie nie ma bloków). No i wreszcie - ukazało się "Na legalu?", wspomniane wyżej, które pokryło się platyną. Potem było różnie: koncerty, oskarżenia, dissy, podejrzenia plagiatu, brak tantiem, rozwiązanie Ski Składu, "Reprezentuję biedę" i "Życie kurewskie", pojednanie z Killaz Group, koncerty raz jeszcze, projekt Rychu Peja SoLUfka. I zadyma na koncercie, kiedy Rychu rzucił w stronę fanów: "Wiecie, co z nim zrobić" (szczegóły: tutaj).

Peja zawsze powtarza, że z Jeżyc się nie wyniesie, bo kocha to miejsce. Na Staszica już nie mieszka, choć niedaleko. Często opowiada o swoim lokalnym patriotyzmie. W MTV Cribs pokazuje pusta lodówkę i trzypokojowe mieszkanie, które mu zupełnie wystarcza. Nie ma prawa jazdy. A z Decksem gada, stojąc topless na balkonie (true story!). Taki jeżycki chłopak z niego :)

Wszelkie biograficzne info czerpałam z oficjalnej strony Slums Attack. No i nie mogłam sobie odmówić...



edit: Obejrzałam "Blokersów". Rzeczywiście, brama na Szamarzewskiego, w której siedzą "chuligani", wciąż jest okupowana przez menelstwo różnego typu. Ciekawe, czy to Ci sami kolesie...? A Peja (jeszcze w wersji "chudy szczaw") miał jakiś niejasny związek z Ratajami, nieładnie...

2 komentarze:

  1. Rataje źleeee, oj źleeeee :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Rataj się nie czepiajcie bo Gandzior będzie wyzywał ;-)

    OdpowiedzUsuń