Musiałam zrobić małe śledztwo, żeby sprawdzić, czy Kasia Bujakiewicz - o której wiedziałam,że mieszka w Poznaniu - rzeczywiście jest z Jeżyc. Napatoczyła mi się reklama apartamentowców przy Kościelnej, które rzeczona aktorka firmuje swoim nazwiskiem i deklaruje, że wybrała je, jako miejsce do życia. Dlaczego mnie to nie dziwi? :)
Katarzyna Bujakiewicz urodziła się w Poznaniu w 1972 roku. Choć skończyła tu I LO, wywiało ją na studia do PWST do Wrocławia. Potem jednak wróciła. Obecnie gra w poznańskim Teatrze Polskim (byłam bardzo niepocieszona, że trafiłam tam na drugi skład aktorski "Amatorek" i nie dane mi było zobaczyć Kasi na żywo). Znana jest ze szklanego ekranu, występuje w wielu polskich serialach. Ja z kolei widziałam ją we wspomnianym wyżej "Zróbmy sobie wnuka", która to komedia bardzo mi się podobała, ze względu na swoją teatralność (choć przeważają opinie, że była nudna jak flaki z olejem). Ostatnio widziałam ją tez w "Listach do M.".
Katarzyna Bujakiewicz deklaruje miłość do Poznania. Jest zapaloną kibicką Kolejorza. Nie chce wyprowadzać się do Warszawy ani nigdzie indziej - ceni Poznań ze względu na zieleń, pewnego rodzaju kameralność i stosunek mieszkańców do siebie nawzajem. Rok temu, w ramach swoich obowiązków jako ambasadora Poznania - miasta-gospodarza UEFA EURO 2012, czytała jeżyckim dzieciom bajki na placu Asnyka (info tutaj). Co prawda na Rynku jeszcze jej nie spotkałam, ale zapewne wszystko przede mną.
Ach, zapomniałabym o jednej, jakże ważnej roli...