Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MPK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MPK. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 stycznia 2014

Linia serca

Jeżyce. Rano. Przystanek autobusowy. Taka sytuacja.

Siedzę i czekam na autobus. Na przystanek przychodzą co i rusz nowi ludzie, sprawdzają rozkład i zastygają w oczekiwaniu. Normalne, przystanki często służą do zastygiwania. Wraz z innymi podchodzi łysiejący facet w wieku mocno podtatusiałym, w wielkiej, niebieskiej puchowej kurcie i z reklamówką jakiejś sieciówki w dłoni. Nie sprawdza rozkładu, tylko lokuje się w dogodnym punkcie obserwacyjnym.
I łypie na mnie okiem.

Łypnął raz, drugi, trzeci. Dobra, czekam. Czekam, bo wiem, że...

- Przepraszam, czy ja mogę o coś spytać?
- (Nie powiem, żebym czuła się zaskoczona) Proszę bardzo.
- Wolny, samotny, na kawę bym się umówił...

Ech, mój dobry człowieku... Ja bym była sławną i bogatą, długonogą blondynką, gdyby to tak działało.

Odpowiedziałam grzecznie, że dziękuję za zainteresowanie, ale nie skorzystam niestety, spieszę się, wiadomo: praca - siła wyższa. Facecik sobie poszedł, a z mojej prawej strony dobiegło jeszcze tylko tęskne wyznanie dziewczyny, która stała obok:

- No kurde, nic, tylko 64 jeździć...